Kreatyna jest jedną z najpopularniejszych odżywek obecnych na rynku. Jest też substancją, co do której istnieją rzetelne badania, potwierdzające jej skuteczność w budowaniu masy i siły mięśniowej. Na wielu forach internetowych pojawiają się pytania o sens stosowania tego środka przez biegaczy. Wielu zawodników, również wyczynowych, stosuje kreatynę, zalecają ją też niektórzy znani trenerzy. Postarajmy się więc odpowiedzieć na pytanie, czy ma sens stosowanie tego suplementu w treningu biegowym. Ale uwaga! - są kraje w których stosowanie kreatyny jest zabronione, np. Włochy i Francja
Kreatyna jest substancją naturalnie
obecną w mięśniu, dostarczaną do organizmu głównie przez spożywanie
produktów mięsnych. Na jej niedobór narażone są osoby stosujące dietę
wegetariańską. Kreatyna bierze udział w wytwarzaniu i przekazywaniu
energii. Nie jest sterydem ani hormonem, jak czasami uważają osoby
niezorientowane. Jej działanie w praktyce polega na wspomaganiu rozwoju
siły i masy mięśniowej, prawdopodobnie działa też pomocniczo w
przyspieszeniu regeneracji powysiłkowej mięśnia. Jej rola w tych
procesach znana jest już od kilkudziesięciu lat, ale moda na stosowanie
kreatyny w sporcie zaczęła się dopiero w latach 90. XX wieku, kiedy
okazało się, że stosuje ją regularnie m.in. brytyjski sprinter Linford
Christie. Co ciekawe, jeszcze kilkanaście lat temu kreatyny praktycznie nie było
na rynku, dopiero w 1998 roku pojawiły się pierwsze szeroko dostępne
odżywki. A dopiero w roku 2004 pojawiły się inne związki kreatyny niż
najpopularniejszy monohydrat.
Sens stosowania kreatyny w sportach
wytrzymałościowych jest dyskusyjny z tego względu, że ubocznym efektem
jej przyjmowania może być wzrost wagi zawodnika. Oznacza to w praktyce,
że nawet jeśli wzrośnie nasza siła mięśniowa, to nie ma to przełożenia
na wynik – ponieważ silniejsze mięśnie dźwigają większą masę. W
dyscyplinach typowo wytrzymałościowych, takich jak bieganie, może to
powodować wręcz pogorszenie wyników.
Skąd bierze się ów
wzrost wagi? Po pierwsze, zwiększona zawartość kreatyny powoduje
zwiększone nasycenie mięśnia wodą. Po drugie, niektóre badania sugerują,
że rośnie również sama masa mięśniowa. Ponieważ jednak w sportach
wytrzymałościowych wzrost masy jest niepożądany, pojawia się pytanie –
czy biegacz, pływak lub kolarz może w jakiś sposób czerpać korzyści ze
wspomagania kreatyną?
Niestety, nie ma jednoznacznej
odpowiedzi na to pytanie. Przede wszystkim, są różne sposoby stosowania
kreatyny. Wersja klasyczna zaleca kilkutygodniową fazę nasycania
mięśnia. W tym okresie najbardziej zwiększa się masa ciała. Wielu
zawodników wyczynowych stosuje jednak kreatynę w dawkach dużo mniejszych
niż kulturyści, twierdząc, że zauważają dzięki temu wzrost siły, a nie
przybierają na wadze. Na rynku są też obecne wersje kreatyny, które, jak
reklamują je producenci, nie powodują gromadzenia wody w mięśniu.
Ponieważ jednak są one wprowadzane od niedawna, nie ma na ten temat
dokładnych badań naukowych.
Co jeszcze ważne, ludzie różnie reagują
na suplementację kreatyną. Część populacji w ogóle nie odczuwa
pozytywnych efektów jej stosowania. Najlepsze efekty stosowania uzyskano
u wegetarian – co ciekawe, nie chodzi o wzrost samej siły. Wegetarianie
stosujący kreatynę znacząco poprawiali się w testach na zapamiętywanie!
Ponieważ jest to dość zaskakujące odkrycie, pod artykułem zamieszczam
przypis, dotyczący stosownego eksperymentu – do sprawdzenia dla
dociekliwych.
Kreatyna w treningu biegowym, nawet
maratońskim, może być przydatna, gdy spożywana jest w krótkim okresie
czasu, np. w okresie wzmożonego treningu siłowego. W naszym klimacie
oznacza to na ogół zimę lub wczesną wiosnę, kiedy wielu biegaczy tak czy
inaczej przybiera na wadze. Niektórym zawodnikom jej stosowanie może
umożliwić wykonanie większego treningu siłowego, co w okresie startowym może zaowocować lepszymi wynikami.
Chociaż nie ma jeszcze dokładnych badań dotyczących stosowania
najnowszych związków kreatyny – np. jabłczanu czy cytrynianiu, wielu
wyczynowych zawodników, w tym kadry Polski, stosuje je, zauważając
wzrost sił mięśniowej bez wzrostu masy. Najdroższa, ale najbardziej
skuteczna ma być kreatyna w postaci płynnej.
Badani pokazują,
że przyjmowanie kreatyny zgodnie z zaleceniami nie ma większych skutków
ubocznych – najważniejszym są przykurcze mięśni – ale mimo wszystko
wydaje się, że na jej stosowaniu najbardziej skorzystają zawodnicy
wyczynowi, wykonujący intensywny trening wytrzymałościowy i siłowy.
Przypis: Rae, C.; Digney, A.L., McEwan S.R. & Bates, T.C. (2003-10-22). "Oral creatine monohydrate supplementation improves brain performance: a double-blind, placebo-controlled,". Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences (1529): 2147-2150
