Posty otagowane jako zima
Było już tak pięknie, a jest tak źle. Już byłem w ogródku, witając się z gąską, gdy nagle się wszystko popsuło niewąsko. Otóż po kilku dniach, gdy biegałem w wysokiej, przyjemnej temperaturze, teraz się w zimie arktycznej nurzę.
Śnieg w zimie to problem zbyt banalny, aby o nim pisać. Wiadomo: ślisko, nieprzyjemnie, ciężko biegać, upadki, zęby dzwonią. U mniej wytrzymałych pękają kości, zrywają się ścięgna. Mamy to co roku, chociaż w tym sezonie wyjątkowo wcześnie. Jeśli sprawdzi się wersja pesymistyczna to będziemy kompletnie zasypani od końca listopada do połowy marca.
Minął kolejny tydzień. Wszystko toczy się starym rytmem - a to gdzieś wojna, a to krach na giełdzie, a to Andrzejki. W życiu biegowym jest trudniej z tego względu, że spadł śnieg i chwycił mróz, co nigdy nie jest zbyt przyjemnym doświadczeniem. Biegam jednak zawzięcie i zażarcie, nie straszny mi Kim Dzong "Ill" ani inne dalekowschodnie trolle.
Przykra niespodzianka na koniec zimy: niespodziewanie sypnęło śniegiem. Litości, przecież to już marzec!
W USA czekamy na Sylwestra - przeżyjemy go 8 godzin później niż w Polsce. A za oknami, zamiast pięknej pogody Nowego Meksyku, zimno, lód i śnieg...
