Posty otagowane jako roztrenowanie
Po 2 tygodniach przerwy w pisaniu, wracam: tak do blogu, jak i do regularnego treningu. W tym roku przed przygotowaniami postanowiłem dobrze odpocząć i ten cel został spełniony.
Dzisiaj skończyło się moje roztrenowanie, czyli faza odpoczynku po sezonie. Po raz pierwszy od 15 dni wyszedłem na rozbieganie. Tego mi naprawdę brakowało! Dobrego roztrenowania nie robiłem od 3-4 lat.
Jest październik i chociaż można jeszcze biegać na ulicy, zdecydowałem się na okres odpoczynku. Jestem mocno zmęczony i przede wszystkim psychicznie nie mam ochoty na kolejne starty. Czas więc na krótkie podsumowanie sezonu.
Luty się kończy, słupek rtęci pruje w górę, ptaszki ćwierkają, dzień się wydłuża... Czas na podsumowanie treningu zimowego. Nie chodzi o przedstawienie konkretnych liczb. Mam na myśli ocenę tego, co dało się zrobić, jakie efekty osiągnąć, publiczne pokajanie się.
Próbuję na powrót wejść w rytm chociaż siedmiu treningów w tygodniu, ale każdy, kto przetrwał roztrenowanie, wie, jaka to katorga. Człowiek robi połowę albo mniej tego, do czego był zdolny jeszcze kilka miesięcy temu, a wszystko boli, jakby trenował na rekord świata. Mimo że w zeszłym tygodniu zrobiłem 5 treningów, w tym prawdopodobnie 6, ledwo powłóczę nogami. I do tego praktycznie nie miałem nic mocniejszego: a to czasem jakieś przebieżki, a to czasem jakieś 200tki w ślimaczym tempie...
