Posty otagowane jako podsumowanie sezonu
No i udało się - w niedzielę zaliczyłem ostatni start w tym sezonie. Było ciężko, ale cieszę się, że przetrwałem. Ten sezon był niewyobrażalnie długi jak na standardy wyczynowe - pierwszy start zaliczyłem w połowie marca, ostatni teraz, niemal w połowie listopada. Po raz pierwszy w karierze czuję się naprawdę zmęczony jesienią i z ogromną ochotą czekam na odpoczynek.
Podsumowanie startów na bieżni z sezonu 2008. Patrząc obiektywnie, był to dla mnie bardzo dobry rok.
Ufff... Mam takie zakwasy, że szkoda gadać. I to w sumie bez większego powodu, po prostu biegam prawie normalnie. Co prawda wczoraj zrobiłem siłę biegową, ale naprawdę delikatnie, poza tym zakwasy miałem już wczoraj. Żyć się odechciewa.
Sezon 2006 dobiega końca. Paradoksalnie, im bliżej końca, tym lepiej zaczyna mi się biegać. Gdyby tak główne starty sezonu przenieść na październik... Ech, marzenia.
