Posty otagowane jako maraton
Dzisiaj kilka słów o półmaratonie w wykonaniu Oli, o duszy maratończyka oraz o moich ostatnich treningach. Co tu dużo pisać - kawał solidnego tekstu. Zapraszam do czytania.
Henryk Szost, hala w Stambule i pechowa pałeczka. Ostrym jak brzytwa felietonem sportowym wracam do komentowania bieżących wydarzeń polskiego biegania. Osoby o słabych nerwach powinny przed czytaniem skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
Moja dewiza treningowa: unikaj kłopotów! Brzmi prosto, ale jest nie do wypełnienia. Chcesz wiedzieć, jakie niespodziewane przypadki losowe dotykały znanych mi biegaczy w tym roku? Lista jest długa.
No i po Dębnie. Debiut maratoński zaliczony. Najpierw w skrócie: dobiegłem 21 ogólnie, a 9 w klasyfikacji mistrzostw Polski, z czasem 2:39:59. Ola przegrała niestety z problemami żołądkowymi oraz kolką i skończyła bieg właściwie po 22km (marszobiegiem dotarła jeszcze do końca drugiej pętli, czyli 28km).
Rzeczywiście, jak wypomniano w komentarzach, zamilkłem przed maratonem. Ale czas na ostatni wpis, testament ; )
Przetrwałem przygotowania do maratonu, chyba można już tak powiedzieć. Wczoraj wieczorem po 13 godzinach jazdy dotarłem do Słupska, dzień wcześniej po 4 godzinach byliśmy w Zamościu. Obóz w Ustrzykach przeszedł do historii. Pogoda w ostatecznym rozrachunku nam dopisała, trening udało się zrobić, dostosowując go do warunków miejscowych. Teraz mam 2 tygodnie odpoczynku i nie mam zamiaru tego zmarnować.
Szybki raport dla ciekawskich z treningu do maratonu w wykonaniu teamu MO czyli Marcin i Ola. Lekko nie jest. Zaadoptowaliśmy się do Ustrzyk, przetrwaliśmy ochłodzenie, dajemy radę z nocnymi przymrozkami, ale szczególnie autor bloga słania się pod ciężarem długich treningów. Trzeba przyznać, że doświadczenie z biegów na 800m nie jest tu bardzo pomocne.
Nadszedł czas na ostateczne decyzje w sprawie tegorocznych startów. W związku z tym mogę napisać nieco szerzej o tym, jaki jest plan. Otóż i ja, i Ola, planujemy start w maratonie w Dębnie, w mistrzostwach Polski. W związku z przygotowaniami do tego biegu wystartowaliśmy wczoraj w półmaratonie w Łowiczu.
Trzecia, ostatnia część relacji fotograficznej z półmaratonu w Bukareszcie. W tym wstawki humorystyczne. Kenijczycy to prawdziwi giganci!
Dalsza część fotograficznej relacji z biegowego pobytu w Bukareszcie.
