Posty otagowane jako kilometraż
Czas na update. Kolejny tydzień minął, kolejne biegania, kolejne kilometry. Niedawno liczyłem, ile przebiegłem kilometrów w czasie całej mojej biegowej kariery. Nie jest to jakaś oszałamiająca liczba - 30 kilka tysięcy kilometrów, kiedyś biegałem jednak zdecydowanie mniej niż teraz. Jeszcze z rok brakuje mi do obiegnięcia Ziemi po równiku. Wciąż nad tym pracuję.
Podczas gdy wszyscy ludzie w tym kraju wyglądają na zaaferowanych, jak najskuteczniej zabić karpia, ja spokojnie biegam. I kiedy mówię "spokojnie", to mam na myśli naprawdę spokojne "spokojnie". Po chorobie, w czasie której w sumie poza katarem i bólem gardła nic mi nie było (ale co to był za katar!), postanowiłem skorygować trochę swój plan. Straciłem cztery dni treningu i nie stać mnie na dalszą tego typu rozrzutność.
No dobra, ponieważ jestem dziś w gawędziarskim nastroju, napiszę ciut więcej, bo czytelnicy pewnie ciekawi, co tam biega na treningach mistrz Polski LZS (już wkrótce nieaktualny, bo mistrzostwa Ludowego Zrzeszenia Sportowego za tydzień czy dwa, a nie biegam) ; )
Wakacje w pełni, nad morzem potworny upał. Turyści (stonka) się cieszą, ja mniej. Codziennie wymyślam nowe określenie upału, żeby wpisać do dzienniczka treningowgo. Był już "piekielny", "potworny", "koszmarny", "niesamowity", niedługo skończą mi się przymiotniki, a końca słońca nie widać. Na szczęście ma padać w sobotę, czyli w czasie biegu św. Dominika.
Wpis z Białej Podlaskiej: czekam na swój start ligowy, drugie 5000m w życiu. Plus przeglad ostatnich treningów.
No niestety, tytuł jest nieco ironiczny, bo tartan na treningu nie zadymił ani trochę. Ale wreszcie, po miesiącach człapania, przypomnam sobie powoli o istnieniu równiez nieco wyższych prędkości, na których można się spocić. Wiatr we włosach, muchy w zębach - każdy wie, o czym mówię.
Dalszy ciąg treningu - dużo biegania, dużo skakania, dużo ćwiczeń.
Dalszy ciąg treningu przygotowującego do sezonu 2008.
Dalszy ciąg treningu A.D. 2008. Zmęczenie kumuluje się. Jestem jednak dobrej myśli.
Nowy rok, nowe plany, nowe treningi. Nadal trenuje ciężko, tutaj nic się nie zmienia.
