Posty otagowane jako bieg ciągły
Kolejny etap przygotowania do startu na 10000 metrów. Dzisiaj zrobiłem dłuższe bieganie w kolcach - 6km intensywnego biegu ciągłego. Ale wcześniej, niestety, walczyłem z przeziębieniem.
Zbliża się koniec obozu w Portugalii. To nasz ostatnie dni. Żal nam opuszczać ten piękny kraj i żegnać się z wyśmienitą pogodą. Jedynym pocieszeniem jest coraz wyższa forma. Od dawna nie biegało się nam tak dobrze.
Dzisiaj seria zdjęć, które zrobiłem podczas biegu na bieżni mechanicznej. Do tego krótka relacja z przebiegu pracy treningowej. Główną przeszkodą jest teraz pogoda.
Wrzesień się skończył, październik rozkręca, a tu nic na blogu. Wygląda to podejrzanie, prawda? Można pomyśleć, że taka smuta, dobicie i kompletny brak formy, że wreszcie zamknąłem swoją bezczelną buzię. Nic z tego jednak. Team MO, czyli Marcin-Ola, nadal działa i prowadzi działalność sportowo-dywersyjną.
Dzisiaj gratka dla miłośników teorii treningu. Oprócz omówienia ostatniego mocnego bodźca podaję swój kompletny plan z tego tygodnia.
Już prawie tydzień jestem poza domem. A w niedzielę w Warszawie w studiu Eurosportu komentuję maraton londyński. Zapraszam do słuchania.
Dzisiaj nieco dłuższa notka: zarys teoretyczny mojego aktualnego treningu, objętość, wykonanie praktyczne. To dobre podsumowanie biegowej filozofii, na której się aktualnie opieram.
W Słupsku - tak jak w "M jak miłość" - niespodziewane zwroty akcji. Tym razem - pogodowe. Spadł mocny deszcz i w ciągu kilku godzin spłukał zalegający śnieg i lód. Choć jest mokro - da się biegać, co wczoraj wykorzystałem z nawiązką.
Trening marcowy: wiatr, deszcz, błoto. Nie poddaję się jednak apatii.
Dalszy ciąg treningu przygotowującego do sezonu 2008.
