Posty otagowane jako Sopot
Pierwszy start po obozie w Szklarskiej Porębie okazał się całkiem udany. W nieplanowanym wcześniej biegu na dystansie 1500m pobiegłem rozsądnie w pierwszej połowie i walecznie w drugie, co skończyło się... rekordem życiowym poprawionym po 6 latach!
Czas na małe podsumowanie tego, co działo się u nas w ostatnich dniach. Po mistrzostwach Polski ani ja, ani Ola nie odpoczywaliśmy. Już 4 dni później biegliśmy w Bursztynowej Mili w Sopocie - elitarnej imprezie, w której startuje tylko 12 kobiet i 12 mężczyzn. Poszło to w sposób mieszany - Ola była trzecia, wygrywając m.in. z Anią Jakubczak. Całość wygrała Angelika Cichocka, biegająca głównie na dystansie 800m. Ja wypadłem (i to dosłownie!) zdecydowanie gorzej.
Start w Sopocie wypadł znakomicie - i ja, i Ola pobiliśmy życiówki. Tym razem bardziej wartościowy jest mój wynik - 8:07,87 na 3000m! Jeszcze do niedawna mogłem tylko marzyc o osiągnięciu takiego poziomu.
Ostatnio pisząc o wielu innych sprawach, oddaliłem się od samego treningu biegowego. Czas to zmienić.
