Posty otagowane jako Słupsk
Nowe przygotowania, nowe wyzwania. Zaczęło się dobrze, można powiedzieć, że dzisiaj jest bardzo pozytywny dzień - zwycięstwa, życiówki, dobre biegi.
Tak się złożyło, że przez ostatnie trzy dni oglądałem Mistrzostwa Polski Juniorów w lekkiej atletyce. Byłem na miejscu - odbyły się w Słupsku. Pogoda dopisała dla jednych konkurencji, nie dopisała dla drugich - był potworny upał, ustawiony na słońcu termometr pokazywał nawet 46 stopni.
Słupsk zasypany śniegiem i skuty lodem. Wyjechałem więc do Zamościa - tu jest trochę lepiej.
Trening padł. W Słupsku znienacka spadło bowiem pół metra śniegu. Koniec świata - przecież to dopiero listopad!
Wszedłem w solidny trening jesienno-zimowy. Sporo biegam, ćwiczę. Nie jest źle.
No cóż, trafiałem średnio z tymi 800tkami. Dobrze obstawiłem na finał Mulaudziego, Laalou, Reeda i Borżakowskiego. Zaskoczył mnie negatywnie Ramzi - pobiegł bardzo słabo. Pozytywnie zaś Bungei, który zademonstrował niesamowity finisz. Wszedł też Al-Salhi i co najciekawsze, ten młody Kenijczyk Yego, który wyglądał chyba najlepiej w eliminacjach. Kończył bieg na 1.44 i jeszcze rozglądał się na boki, czy już może zwolnic! Pytanie tylko, czy wystarczy mu sił na finał? Bo jesli chodzi o taktykę, to takie rozglądanie się nie świadczy o nim za dobrze.
Kolejne biegi - tak moje, nadal wolne, ale coraz szybsze, jak i moich rywali. W ostatnich tygodniach wystartowałem we Wrocławiu, Siedlcach i Słupsku, jutro biegam w Kutnie.
Jestem z powrotem w Polsce. Wiosną pojechałem na kadrowy obóz treningowy do Międzyzdrojów. Biegam w zimnie, zmagając się z dokuczająca wciąż kontuzją mięśnia dwugłowego. Idzie do przodu, choć powoli.
