Posty otagowane jako Nowy Meksyk
No i jesteśmy! Po 25 godzinach lotu, koczowaniu na lotniskach, drobiazgowych przeszukaniach w związku z zaostrzoną kontrolą bezpieczeństwa... w końcu dotarliśmy do Nowego Meksyku.
No, moi drodzy przeciwnicy, możecie powoli zaczynac drżeć, bo rozkręcam się z dnia na dzień. Po wczorajszym rozbieganiu - 20km - dzisiaj zrobiłem dość mocny trening zupełnie na luzie. Wracam po bieganiu świeży jak sałata z działki i nic mnie boli.
Dzisiaj mieliśmy pierwszy prawdziwy upał w tym roku. Biegałem w koszulce na ramiączkach, spaliłem się na słońcu jak grzanka.
Dzisiaj na treningu spotkała nas niespodzianka. Kilkaset metrów od naszego domu zastrzelono wczoraj kobietę. W związku z tym reporterka lokalnej TV koniecznie chciała przeprowadzić ze mną wywiad.
To zdjęcie zrobiła mi dziś Ola w górach. Fajnie tam, nie? ; )
Kolejne dni treningu w Nowym Meksyku. Jest wreszcie ciepło!
Dzisiaj poczułem, co to znaczy trening na wysokości prawie 2000m nad poziomem morza. Płuca błagały o tlen, to naprawdę bolało.
Do treningu w USA dołożyłem kolejne dni. Tym razem oprócz raportu aktualne zdjęcie.
Kolejne dni treningu i pracy w Albuquerque. Raz lepiej, raz gorzej.
No i znowu spadł śnieg. Wyobrażacie sobie taką perfidię? Spadł i bezczelnie leży.
