Posty otagowane jako Kalenji Kapteren
Dzisiaj mój prywatny sposób na błoto. Warunki biegowe w Słupsku były ostatnio na tyle ciężkie, że kupiłem nowe buty - za całe 89 złotych 99 groszy! To Kalenji Kapteren 50, które wymagały jednak pewnego tuningu. Na błoto jak znalazł.
Dobry początek sezonu: Ola wygrywa w Radomiu i zostaje ambasadorka marki Kalenji. Ja szykuję się do przełajów.
Czas na update. Kolejny tydzień minął, kolejne biegania, kolejne kilometry. Niedawno liczyłem, ile przebiegłem kilometrów w czasie całej mojej biegowej kariery. Nie jest to jakaś oszałamiająca liczba - 30 kilka tysięcy kilometrów, kiedyś biegałem jednak zdecydowanie mniej niż teraz. Jeszcze z rok brakuje mi do obiegnięcia Ziemi po równiku. Wciąż nad tym pracuję.
Zimno, zimno, coraz zimniej... Takie skoki temperatur to tylko u nas. W niedzielę po lidze biegałem w temperaturze blisko 30 stopni wieczorem, a ledwie kilka dni później 6 stopni. To oznacza bieganie w czapce i rękawiczkach, coś strasznego. Na szczęście ma być lepiej. Trochę lepiej.
