Posty otagowane jako 5000m
Trzeci weekend czerwca to dla mnie i Oli wyjazd na zawody do Szwecji. W Goteborgu i Hassleholm w dwa dni opędziliśmy 800m, 1500m, 5000m i 3000m z przeszkodami. Myślisz, że to niemożliwe? Ha, w Szwecji wszystko jest prawdopodobne!
Podsumowanie naszych startów w Lekkoatletycznych Mistrzostwach Polski 2009, które odbyły się w Bydgoszczy. Były dla nas całkiem udane: padły dwie życiówki, a Ola przywiozła brązowy medal z biegu na 5000m.
Pierwsza ważna wiadomość z MP Bydgoszczy: Ola zdobyła brązowy medal w biegu na 5000m. W tym roku ma niezłą skuteczność: trzykrotnie startowała w mistrzostwach Polski i wróciła z trzema medalami: z crossu, biegu na 10 000m i biegu na 5000m. W Bydgoszczy o 20s poprawiła swój rekord życiowy. To się nazywa dobrze wykonana praca!
No i zaczęło się. Nie ma co ukrywać - dla mnie i dla Oli zbliża się najważniejsza część sezonu, start w Mistrzostwach Polski. Cały trening był poprowadzony w ten sposób, aby uzyskać szczyt formy właśnie teraz. Nie będzie więc wymówek, że to start treningowy, że nie ma obrotów itd. Przyznaję bez bicia ; )
Kolejny sezon, kolejne skandale z udziałem działaczy PZLA. Jak długo jeszcze sportowcy w Polsce będą skazani na dyktat wszechwładnych i niekompetentnych związków sportowych, zarządzanych od dziesiątek lat przez tych samych komunistycznych aparatczyków?
Jestem właśnie w rozjeździe, pomiędzy startem na Memoriale Kusocińskiego w Warszawie a mitingiem w Siedlcach. Dlatego tylko szybki wpis, na gorąco po biegach.
No i jest poważna życiówka na dystansie 5000m - 14.24,34! Ciężko się czułem, biegłem sztywno, ale na ostatnim kółku jakoś się pozbierałem i zasunąłem je w okolicach 60s. To oznacza pierwszą klasę na kolejnym dystansie w moim życiu :)
Gorąca relacja ze startu na dystansie 5000m podczas zawodów ligowych w Białej Podlaskiej. Było to moje drugie 5000m w życiu. Wygrałem bieg, pokonując m.in. znakomitego biegacza, Rafała Wójcika.
Wpis z Białej Podlaskiej: czekam na swój start ligowy, drugie 5000m w życiu. Plus przeglad ostatnich treningów.
Oto mój oficjalny debiut w biegach długich na bieżni. Przebiegłem 5000m na tartanie - po raz pierwszy w życiu! Nie było tak źle, jak można się było spodziewać.
