Sprzęt

27/12/2011
Dzisiaj mój prywatny sposób na błoto. Warunki biegowe w Słupsku były ostatnio na tyle ciężkie, że kupiłem nowe buty - za całe 89 złotych 99 groszy! To Kalenji Kapteren 50, które wymagały jednak pewnego tuningu. Na błoto jak znalazł.
Komentarze: (7)
22/08/2011
Dzisiaj chciałbym przedstawić tekst, będący requiem dla butów marki Woolf, w których biegałem 3-4 lata. To tania marka, a buty były startowe, pozbawione jakiegokolwiek wsparcia, amortyzacji i tym podobnych dziwnych wymysłów. Proszę wybaczyć, że mój test jest brutalnym bieganiem aż do kompletnego wyniszczenia. Jeśli ktoś chce marketingowej laurki, pisanej pod dyktando firm obuwniczych, po przebiegnięciu w butach kilku kilometrów, albo i wcale - niech się uda na komercyjny portal. U mnie jest brutalnie i bez znieczulenia.
Komentarze: (13)
27/03/2011
Bieganie to prosty sport, jest to często przywoływana zaleta tej aktywności. Wkładasz, człeku, byle jakie buty, wciągasz podarte porcięta, rozciągniętą koszulkę - i już jesteś biegaczem. Istnieje jednak tendencja do komplikowania tej prostoty. Z jednej strony biegacze szukają czegoś, co mimo braków kondycyjnych da im iluzoryczną przewagę, pozwoli urwać kolejne sekundy. A z drugiej - firmom sportowym trudno sprzedawać proste rzeczy w niskich cenach, kombinuja więc, jak mogą.
Komentarze: (72)
21/11/2009
Recenzja przyrządu do samodzielnego masażu - the Stick, czyli Kijek. Zacząłem tego cuda używać po połówce w Kościanie i ogólnie mówiąc: podoba mi się.
Komentarze: (8)
21/11/2008
Dzisiaj zgrabny felietonik o biegowych ubraniach. Ach, gdzież te czasy, kiedy miało sie wełniane rękawiczki na sznurku - aby nie zgubić?
Komentarze: (2)
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin
Ostatnie starty - Ola