07
01/2010
00:00

Każdy dobry trener przyzna, że biegacz może skorzystać na ćwiczeniach zaczerpniętych z innych dyscyplin sportowych. Sam staram się być interdyscyplinarny: czytam o treningu kulturystów, mistrzów karate, pływaków, nurków, piłkarzy... W sporty, które są na topie, np. w piłkę, zaangażowane są ogromne pieniądze, zaczyna się szeroko zakrojone projekty badawcze. Z tych odkryć możemy skorzystać i my (jeśli mamy do nich dostęp).

Czasami trening wymaga sięgnięcia do źródeł pozanaukowych. Taka też jest geneza treningu, który wykonałem wczoraj. Grzebiąc w zakurzonych manuskryptach, pracowicie odszyfrowując tajne hieroglify i pismo węzełkowe, posiadłem wiedzę starożytnych joginów. Dzięki niewiarygodnej koncentracji woli oraz stopieniu się z materią wszechświata potrafili oni dokonywać rzeczy niewiarygodnych. Ponieważ bieganie to w dużej mierze również sztuka opanowania umysłu, poza tym bieganie jest tylko stopniem na drodze samorozwoju, wplotłem do treningu elementy... lewitacji. Tak, lewitacji, czyli unoszenia się w powietrzu przy pomocy siły woli.

Ćwiczę tę sztukę skrycie już od lat, pierwsze efekty pojawiły się kilka tygodni temu. Dopiero jednak w górskim rozrzedzonym powietrzu zrobiłem naprawdę duży postęp. Efekty tych eksperymentów na zdjęciach poniżej.

Zacząłem od najprostszego ćwiczenia: tán huáng. To właściwie zabawa dobra dla dzieci, zupełna prościzna, no ale nie od razu Rzym zburzono, jak mawiał Atylla. Tak to wygląda:

Ten stopień wtaemniczenia osiągnąłem właściwie już dawno temu. Ale kolejne lata zajęło mi dojście do poziomu sheng huo, będącego wariacją poprzedniej figury. Polega na złamaniu linii pionu:

 

A na koniec prawdziwa jazda: figury, w trakcie których unoszę się coraz wyżej. To już nie jest marne 10-20 centymetrów. To prawdziwa lewitacyjna jazda bez trzymanki. Niedługo mam zamiar spróbować ich nad Wielkim Kanionem. Zacząłem bardzo ostrożnie. Zwróćcie uwagę na widoczną na twarzy bojaźń, na niepewną pracę rąk. Prawdziwy jogin wyśmiałby mnie bezlitośnie. Dla mnie jednak był to spory postęp:

Potem zaryzykowałem i poszedłem na całość. Wyciszyłem umysł i zabiłem w nim ostatnią myśl. Wyobraziłem sobie cząsteczki powietrza i to, jak po nich stąpam. Ola była pod wrażeniem, bo udało mi się osiągnąć znakomitą wysokość! Oto efekt:

Teraz czas na próby dla mistrzów najwyższego stopnia wtajemniczenia: leżenie w powietrzu, obroty, lot do góry nogami oraz dłuższe podróże astralne. Na pewno na blogu zdam relację ze swoich postępów!

Tagi: lewitacja
Kategoria: Trening 2010
Komentarze: (6)
Zaktualizowano: 24/01/2012, 14:15

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Komentarze

no-photo.gif
07/01/2010, 14:15
ico_link.png
0
0
Ciałem fizycznym w astralu ciekawe ;)
no-photo.gif
07/01/2010, 18:09
ico_link.png
0
0
Calkiem niezle, chociaz mysle ze po magic mushroom pooolecialbys jeszcze wyzej, zwlaszcza w Meksyku ;p
no-photo.gif
07/01/2010, 21:13
ico_link.png
0
0
widzę, że była świerza dostawa z Kolumbii ;-)
ja dziś śnieg wciągałem nosem, też białe
też trochę tej wiedzy tajemnej już posiadłem
ciekawie napisane, wspaniale obfotografowane
kontynuuj
no-photo.gif
08/01/2010, 15:13
ico_link.png
0
0
Tezy o konieczności wszechstronnego treningu rozwijającego wielokierunkowo głosił Władysław Komar, który uprawiał prawie wszystkie dyscypliny sportu. Wspominam o tym, żeby się zaraz nie okazało, że to amerykański pomysł :P
Marcin Nagórek
11/01/2010, 04:30
ico_link.png
0
0
No limits : )

Pytanie: czy W. Komar stosował w treningu lewitację? W tym chyba jestem pionierem ; )
no-photo.gif
11/01/2010, 15:50
ico_link.png
0
0
Jeśli chodzi o lewitacje to na pewno nie jesteś pionierem, na obozach lekkoatletycznych w każdym zakątku kraju widać lewitujących trenerów i zawodników.

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Blog - kategorie
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Maj 2012 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin
Ostatnie starty - Ola