Zaczął się ostatni tydzień mojego pobytu w Polsce. Na razie udaje się utrzymać zdrowie, chociaż po ostatnich dniach jestem dosyć zmęczony. Nie biegam dużo, ale w śniegu jest bardzo ciężko. Do tego w Słupsku od wczoraj odwilż, na chodnikach straszna ciapa. Cały czas trzymam dużą objętość siły i sprawności.
Puścił mnie już prawie zupełnie ból mięśnia dwugłowego, o którym niedawno pisałem. Wczoraj ponownie biegałem podbiegi i biegłem zupełnie swobodnie, bez urywania kroku w połowie. W poprzednim tygodniu zaliczyłem trzy razy basen.
W Zamościu u Oli pogoda też fatalna. Ola poza rozbieganiami i siłą praktycznie nic nie robi. Dopiero dzisiaj ma w planie po raz pierwszy podbiegi. Na nich ma sprawdzić, czy ból ścięgna za kolanem, dokuczający jej jesienią, przeszedł zupełnie.
Wesołych Świtą dla wszystkich. Pamiętajcie, że przy tej pogodzie, w takich warunkach, jakie obecnie panują, najważniejsze jest utrzymanie ogólnej ciągłości treningu, czyli przetrwanie. Nieważne są pojedyncze treningi, jakieś szaleńcze sesje. Chodzi to, żeby się ruszać i nie dopuścić do przerw z powodu chorób czy kontuzji. Jeśli trzeba - brać dodatkowe dni wolne. Celem jest przetrwanie zimy w dobrym zdrowiu.
Oceń
Komentarze
ja się staram zawsze dojść do przyczyn problemu i dopiero go rozwiązywać. Tutaj przyczyna było prawdopodobnie jakieś napięcie mięśnia lub napięcie ścięgna, powodowane napięciem mięśnia wyżej. W związku z tym robiłem wszystko, żeby to rozluźnić:
1. rozciąganie dwugłowca, mocno, często. Najlepiej wychodzi z kimś, kto z pozycji leżącej na plecach (Ty) unosi twoją nogę do góry. Ja to robię sam, wtedy wykorzystuję framugę drzwi. Kładziesz się tak, że biodra masz na wysokości framugi, jedna noga leży już w drugim pomieszczeniu, a druga wyprostowana oparta o framugę. Jeśli masz przykurcze, to to boli jak cholera, ale jest to taki "zdrowy" ból - trzeba umiec odróżnić go od sytuacji, gdy ma się np. naderwanie mięśnia wugłowego, wtedy boli inaczej i zwykle w każdej pozycji.
2. Unikanie ćwiczeń szczególnie napinających dwugłowce - u mnie to był wypad.
3. Napinanie mięśni antagonistycznych, czyli głównie 4-głowców.
4. Mogą pomóc masaże i rozgrzewanie dwugłowca i pośladka, to też rozluźnia mięsień, to nie musi być maść, tylko np. gorący kompres
5. Dodatkowo rozciągałbym okolice biodrowe i wzmacniał mięsnie pośladkowe - przy pracy siedzącej te okolice są zwykle w marnym stanie
Mam nadzieje, że to pomoże.
Pozdrawiam.
