25
10/2009
00:00
Podzieliłem fotki na trzy wpisy. Oglądacie je więc właściwie od końca. Tutaj na początku sympatyczni Kenijczycy. Zrobili furorę, kiedy kazano jednemu z nich powiedzieć coś przez mikrofon do widzów. Ten wziął go do ręki i ryknął: "Hello, I am from Kenya!" W połączeniu z szerokim uśmiechem wystarczyło to za wszelki komentarz.
Zwróćcie też uwagę na biegowe rękawiczki gościa z lewej strony na drugim zdjęciu:


Kolejne zdjęcie, psy, jakie biegają po ulicach rumuńskiej stolicy. Robione
na trasie już po zakończeniu biegu. Właśnie taki miły zwierzaczek
zaatakował mnie w trakcie. Całe stada podobnych biegają po Bukareszcie.
Na ogół są to zabiedzone, przestraszone kundle, ale zdarzają się
i agresywne:

A to ja w Bukareszcie na tle czegoś, nieważne czego, ważne, że Bukareszt i proszę mi nie mówić, że twarz niedoświetlona, bo wiem, że zapomniałem o lampie przy takiej pogodzie ; )

Na końcu - ja i Ola w holu hotelu, w którym mieszkaliśmy. Warunki takie, że w Polsce zadowoliłbym się noclegiem w takim holu podczas każdych zawodów, nawet na wycieraczce...


A to ja w Bukareszcie na tle czegoś, nieważne czego, ważne, że Bukareszt i proszę mi nie mówić, że twarz niedoświetlona, bo wiem, że zapomniałem o lampie przy takiej pogodzie ; )

Na końcu - ja i Ola w holu hotelu, w którym mieszkaliśmy. Warunki takie, że w Polsce zadowoliłbym się noclegiem w takim holu podczas każdych zawodów, nawet na wycieraczce...

Oceń
0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.
Zobacz także
Skomentuj
Blog - nowe komentarze
Blog - nowe video
