06
07/2009
00:00
Tak się złożyło, że przez ostatnie trzy dni oglądałem Mistrzostwa Polski Juniorów w lekkiej atletyce. Byłem na miejscu - odbyły się w Słupsku. Pogoda dopisała dla jednych konkurencji, nie dopisała dla drugich - był potworny upał, ustawiony na słońcu termometr pokazywał nawet 46 stopni.

Chcę jednak dzisiaj spojrzeć na te zawody trochę inaczej niż zwykle, w mniejszym stopniu od strony sportowej, a w większym - od strony kibica. Pomińmy organizację, jasność przekazu, to się mogło podobać lub nie. Co było najważniejsze: jest w jakiś sposób budujące oglądanie tych tłumów młodych, wysportowanych ludzi. Umięśnieni faceci bez brzuszków, śliczne, młode, szczupłe dziewczyny - w tym tkwi niesamowity potencjał tej dyscypliny. Nawet ktoś, kto się zupełnie nie orientuje w poziomie biegów, odnajdzie przyjemność w oglądaniu tego typu zawodów. A przecież oprócz tego mieliśmy zaciętą walkę, co samo w sobie jest interesujące.

Które z biegów zrobiły na mnie największe wrażenie? Na pewno Szymon Sznura na 3000m i 1500m. Podoba mi się ten chłopak, chociaż muszę zaznaczyć, że nie mam pojęcia jak trenuje, nie wiem o nim nic. Jednak sposób, w jaki rozgrywał konkurencje - np. kompletne zdominowanie biegu na 3000m - robił wrażenie. Nie był to typowo polski sposób rozegrania, tzn. czekanie na ostatnie 200m. Już dwa okrążenia przed metą Szymon wrzucił przerzutkę i pruł do mety. Well done! Tak się powinno biegać: odważnie, bez kompleksów. Przyjrzałem się zwycięzcy po biegu i robi dobre wrażenie - ani nie jest anorektykiem, ani jakimś napakowanym mięśniakiem. Jest szansa, że trenuje rozsądnie i w następnych latach będzie coraz mocniejszy.

Nieźle wyglądało cierpienie zawodników i zawodniczek w biegach długich - przy tego typu pogodzie na mecie wszyscy padali jak ścięci. Poparzcie zresztą sami na to pobojowisko:







Były jednak bardziej budujące widoki, np. widok radości na twarzach zwycięzców:








Co jeszcze upolował mój reporterski aparat? Np. bieg na 3000m z przeszkodami:



Albo bieg na 5000m:



Z punktu widzenia kibica była to bardzo udana impreza, wszędzie uśmiech, czasami trochę łez, dużo zaciętej rywalizacji w duchu fair play. Nie chcę się zastanawiać, jaka rozgrywka toczy się za tymi mistrzostwami, jaka walka o punkty, dotacje; którzy z tych juniorów zostaną zajechani, a którzy zniechęcą się do sportu. Te 3 dni to było ich święto: słońce, uśmiech, rywalizacja. Bardzo pozytywne zawody.
Kategoria: Felietony
Komentarze: (5)
Zaktualizowano: 21/12/2011, 20:43

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

promo.jpg
promo.jpg
promo.jpg
promo.jpg

Komentarze

no-photo.gif
06/07/2009, 22:19
ico_link.png
0
0
Tez licze na to ze w przyszlosci Szymon Sznura bedzie robil coraz lepsze wyniki i nie zostanie zajechany choc na razie nic na to nie wskazuje ;)
no-photo.gif
06/07/2009, 22:22
ico_link.png
0
0
Ja Cię chyba nie znam :) wreszcie spojrzałeś na zawody jak człowiek :) fajna relacja i ciekawe zdjęcia i spostrzeżenia odnośnie królowej sportu. Swoją drogą to widziałem Twój bieg na "Żylewiczu" i się tak zastanawiałem czy już się przygotowujesz do maratonu i z tego się bierze taktyka samotnego biegacza. Jeszcze mi się rzuciło w oczy, że jesteś strasznie wyżyłowany, albo dawno Cię nie widziałem, albo zminimalizowałeś masę do granic wytrzymałości. Owocnych przygotowań do Bydgoszczy życzę
Marcin Nagórek
07/07/2009, 06:01
ico_link.png
0
0
Kitler - forma idzie : ) Na MP może być mocny strzał, na to liczę. Marcin - zobaczymy, nadzieja ponoć jest matka głupich. Ale bez niej byłoby szaro ; )
no-photo.gif
12/07/2009, 09:49
ico_link.png
0
0
Mam kilka pytanek...
Czy autor bloga wie co się dzieje z takimi zawodnikami jak Wioletta Janowska, Radosław Popławski, Mirosław Formela, Jakub Czaja, Ewelina Sętowska, Anna Guzowska, Małgorzata Pskit, Przemysław Czerwiński, Aleksander Waleriańczyk, Michał Bieniek, Robert Wolski. Gdzie oni są?
Pzdr
Marcin Nagórek
12/07/2009, 09:49
ico_link.png
0
0
Służę informacją:

Wioletta Janowska - w tym roku operacja stopy i przerwa w treningach

Radek Popławski - rok temu poważny wypadek samochodowy, próbuje wrócić do biegania

Mirek Formela - skończył karierę

Jakub Czaja - skończył karierę

Ewelina Sętowska - w ciąży, robi rok przerwy

Anna Guzowska - po wyjściu za mąż skończyła karierę

Małgorzata Pskit - rok temu wróciła po kontuzji, w tym roku nie wiem

Przemek Czerwiński - nie wiem

Alek Waleriańczyk - podobno skończył lub kończy karierę, pewności nie mam

Michał Bieniek - bodajże zerwany achilles

Robert Wolski - po kontuzji próbuje wrócić

Najlepiej orientuję się w biegach, konkurencje techniczne to nie jest moja domena. Oczywiście można dyskutować, dla czego taki M. Formela, który bezproblemowo powinien pobiec 1:44 na 800m, nigdy tego nie pobiegł i zakończył karierę bez sukcesów, podobnie jak wielu innych polskich biegaczy. To jednak temat na zupełnie inną opowieść.

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Blog - kategorie
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Maj 2012 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin
Ostatnie starty - Ola