25
12/2007
00:00

Dotrwałem jakoś do końca tygodnia. Co ciekawe, zaczęło mi się dobrze biegać, choć wykręciłem rekordowe od wielu miesięcy 136 kilometrów. Wczoraj biegałem z tatą, przeczłapaliśmy rekreacyjne 20km. A dzisiaj tak mnie nosiło, że doleciałem do swojego lasu, czyli 5km, tam pobiegałem znowu zabawę biegową na moim kilometrowych, lekko pofałdowanym odcinku - tym razem 10x1km na przerwie 1,5 minuty, a potem wróciłem znowu 5km. Przedwczoraj robiłem zaś siłę na podbiegach. Oczywiście cały czas pakuję również siłę ogólną i jak się wzmocnię, wyślę zdjęcie mojego bicepsa. ; )

Przygotowania przedświąteczne nie zajęły mi wiele czasu. Powiem więcej: w ogóle nie zajęły mi czasu. Kupiłem dziś tylko małą choinkę, wielkości 20cm. To wszystko.

Od czasu do czasu odzywa się mój przyczep achillesa, ale ćwiczę, pracuję nad nim relaksacją poizometryczną. Choć przyznam, że czasami mi się nie chce. Ale zmuszam się.

Wesołych Świąt!

Tagi:
Kategoria: Trening 2007
Komentarze: (0)
Zaktualizowano: 22/10/2011, 22:12

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Poprzedni: Radość biegania
Następny: Nowy wpis
Blog - kategorie
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Maj 2012 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin
Ostatnie starty - Ola