Jestem po zawodach. Z regionalnego mitingu w Słupsku zrobiło się niezłe widowisko, padła masa dobrych wyników. Niestety, ponieważ sam biegałem, nie zdążyłem wszystkiego zarejestrować, znam więc tylko wyniki przybliżone. Zacznę od siebie.
Pobiegłem prawdopodobnie najlepszy bieg w tym roku, uważam zresztą, że to jeden z najlepszych moich biegów życiu. W dość kiepskich warunkach - było zimno i strasznie wiało - poprowadziłem bieg od startu do mety w 3.49,76. Drugi zawodnik pobiegł jakieś 3.55, generalnie cały bieg byłem nienaciskany, szedłem mocno, jeszcze 1200m miałem planowo w ok. 3.01, ale na końcu tempo spadło, nie mogłem tego powstrzymać, biegnąc sam. Jestem trochę wkurzony, że nie było chociaż sekundy szybciej. No ale prawdopodobnie za tydzień będę miał już bieg w stawce, liczę więc na życiówkę. Z tego jestem zadowolony, bo pobiec tak szybko bez rywali, bez pomocy zająców, to zawsze była dla mnie trudna sprawa.
Na 800m kobiet Anka Rostkowska pobiegła 2.01,02. Miała poprowadzone 600m, potem cięła sama. Widać, że po kontuzji jest już na obrotach, szkoda więc, że nie biega w Osace. Druga dobiegła Agnieszka Miernik - 2.05, trzecia Dominika Główczewska 2.07. U facetów również mocny, prowadzony bieg. Wygrał Mirek Formela w ok. 1,47,5, drugi był Bartek Nowicki, który mógł mieć do sekundy wolniej. To wyniki z ręcznego pomiaru, więc na pewno nie są oficjalne, ale przynajmniej przybliżą, co i jak. Powinienem mieć też wkrótce zdjęcia z tego mitingu.
Na 3000m mężczyzn wygrał Tomek Szymkowiak, biegnąc jakieś 8.02, drugi był Artur Kozłowski, trzeci Marcin Chabowski. Jak tylko będę znał dokładniejsze wyniki, dam znać. Wiem tylko, że bieg prowadził Kamil Murzyn. Na 3000m kobiet Ola biegła samotnie od startu do mety, była jedyną, która została na bieżni już po 400m, bieg był po 21, w nocy. Ona zaś trafiła na dzień fatalnego samopoczucia i pobiegła bardzo rozczarowujące 10.03.
Na razie zaś wrzucam kilka obiecanych zdjęć z memoriału Sidły w Sopocie. Oto bieg kobiet na dystansie 1500m::




gratuluje udanego startu! i przy okazji fajnego bloga (regularnie i z przyjemnoscia tu zagladam :)
pozdrawiam i zycze udanej dalszej czesci sezonu